niedziela, 9 września 2018

Wiersz o nożu do chlebów smarowania

Sławomir Majewski


napisałem wiersz o nożu do chlebów smarowania
a wyszedł mi o zabijaniu wiersz bardzo nikczemny
kilka strof o kobiecie rodzącej złożyłem
śmierć mi stanęła na progu linijki...

w czasie najwięcej jest oczekiwania
mors certa, hora incerta powiadają 

a bukiet wina
mieści wszystkie umarłe sekundy 

z twoim zachwytem (ojej!)
z moim zachwytem (ojejej!)

R.I.P. zawiera życie
miliard słów nie odda jednej chwili
wszystkie okna pokazują bezkres
żadne nie pokazuje końca

w szklance wódki 

szeleście pończoch 
tkwi aksjomat

nie pisz wiersza o nożu, chłopcze 

bo wierszem nikczemnym będzie
o śmierci