wtorek, 13 listopada 2018

Andrzej Mularczyk


A ból we mnie nie jest przez to mniejszy

Nie chcę żadnej tabletki Niech boli
Co byłby ze mnie za patriota
gdybym ot tak pstryknięciem palców
odrzucił od siebie to wszystko co dzieli


środa, 19 września 2018

List do Marii Koszarskiej

Sławomir Majewski















Pani Mario!

Nie pisałem tyle czasu, chociaż co dzień się zbierałem
Żeby zreferować Pani, co mi w duszy śpiewa
Żyję sobie po cichutku, jak partyzant jakiś z lasu
A dziewczyna ma na imię bardzo pięknie - Ewa

Ten agentem był, ten zdrajcą (u nas po staremu leci)
Wolną Polskę przecież wywalczyli sami zdrajcy podli
Gdy mi dadzą jaki order, co pomyślą o mnie dzieci?
Niech nie dają, Rysiu * proszę to wymodlić

Czasem w nocy mi się przyśnią, jakieś grudnie, stocznie, trupy
Lecz najczęściej ta herbatka Twoja z malinami
Co też może człowiek wyśnić, nim pozbiera się do kupy
Łatwiej było, Przyjaciółko, kiedy byłaś z nami

Twoje koty żyją świetnie, ludzie zginąć im nie dadzą
Stan wojenny wspominamy no bo jak tu nie wspominać?
Brak mi Ciebie, droga Rysiu, choć są tacy co mi radzą
- Dniem dzisiejszym żyj a wczoraj zapominaj

Teraz kończę list i będę pisać poetyckie bzdety
Może obiad ugotuję, tak jak kiedyś gotowałem z Panią
Tylko nie wiem gdzie list wysłać bo adresu mi (niestety)
Nie był łaskaw podyktować żaden anioł



* Maria Koszarska, dla przyjaciół Rysia. Biogram 
KONFERENCJA PARYSKA STR 48

niedziela, 9 września 2018

Wiersz o nożu do chlebów smarowania

Sławomir Majewski


napisałem wiersz o nożu do chlebów smarowania
a wyszedł mi o zabijaniu wiersz bardzo nikczemny
kilka strof o kobiecie rodzącej złożyłem
śmierć mi stanęła na progu linijki...

w czasie najwięcej jest oczekiwania
mors certa, hora incerta powiadają 

a bukiet wina
mieści wszystkie umarłe sekundy 

z twoim zachwytem (ojej!)
z moim zachwytem (ojejej!)

R.I.P. zawiera życie
miliard słów nie odda jednej chwili
wszystkie okna pokazują bezkres
żadne nie pokazuje końca

w szklance wódki 

szeleście pończoch 
tkwi aksjomat

nie pisz wiersza o nożu, chłopcze 

bo wierszem nikczemnym będzie
o śmierci